Tulpa – emanacja iluzji

Słowo sprul-pa, czyli tulpa, oznacza w języku tybetańskim emanację, manifestację, magiczne lub iluzoryczne ciało. Chodzi o specyficzną projekcję, którą jogini stosują w praktykach wymagających szczególnej wizualizacji
Żyjąca na początku XX w. Alexandra David-Néel wprowadziła na obradach Towarzystwa Teozoficznego zagadnienie tulpy, którą nazwała myślokształtem zdolnym do materialnego manifestowania się. Tworzenie takich bytów wymaga wielkiej dyscypliny mentalnej i ogromnego zasobu sił. Kyerim (faza budowania) nie powinna jednak być pozostawiona bez następującej po niej fazy dzogrim, czyli procesu wycofania się po dokonanym akcie kreacji lub recytacji i rozpuszczenia zbudowanej wizualizacji. Niezbędne jest przeprowadzenie procesu Laya, który polega na wizualizowaniu stopniowego pozbywania się stworzonej formy aż do całkowitego jej rozpuszczenia się do postaci światła, które przekształca się następnie w maleńkie jak kropla wody bindu (w tybetańskim thigle), wchłonięte następnie do serca twórcy. Ostatecznie ten mały punkcik powinien zniknąć w pierwotnej przestrzeni.
Ćwiczenie technik budowania i rozpuszczania, niekiedy nawet burzenia (jak np. w przypadku mandali usypanej z piasku), ma na celu uświadomienie sobie oraz utrwalenie prawdy o nietrwałości zjawisk, istotnej do uzyskania wglądu w prawdziwą naturę umysłu. Uczy też nieuzależniania się od własnych kreacji mentalnych.
Jest wiele przypowieści o tym, jak wielcy Mistrzowie (np. Milarepa) świadomie tworzyli tulpy, które były widoczne dla innych, mogły wykonywać nawet fizyczne zadania. Jogin przebywał np. w stanie medytacji, na odosobnieniu, podczas gdy jego wytworzony mentalnie sobowtór pokazywał się w wiosce, rozmawiał z ludźmi, a postronni obserwatorzy nie byli w stanie odróżnić go od oryginału. Miało to na celu udowodnienie, że cały świat materialny jest taką samą projekcją umysłu jak wizualizowany byt.
Wspomniana badaczka Tybetu Aleksandra David-Néel twierdziła, że stworzyła tulpę uśmiechniętego mnicha, która z czasem stała się złośliwa i zaczęła straszyć członków wyprawy. Wyglądało na to, iż zaczęła żyć własnym niezależnym życiem. W konsekwencji wymagało to od Aleksandry wielotygodniowej intensywnej praktyki medytacji rozpuszczania, aby ponownie wchłonąć postać mnicha, co opisała jako znacznie trudniejsze od procesu jego tworzenia.
Czytaj bez ograniczeń
Odblokuj treści
(najczęściej zadawane pytania). Jeśli dokonałeś już doładowania, kliknij w przycisk „Wykup dostęp” i potwierdź odblokowanie artykułu.
Related Posts
-
Nieznany Świat 08/2022 (380)
Brak komentarzy | sie 5, 2022 -
Niezwykły potencjał kobiety
Brak komentarzy | lut 21, 2023 -
Nieznany Świat 2/2018 (326)
Brak komentarzy | sty 22, 2018 -
Pułapki mentalne narodów
Brak komentarzy | gru 21, 2023
About The Author
Admin
nieznanyswiat.uk@gmail.com