Wróżka, którą straszono Hitlera

Przeczytasz w 8 min
Wycinek z artykułu „Dlaczego Hitler uwięził znaną prorokinię”, „Wireless Weekly”, z 08.12.1941 r. Fot. domena publiczna
Boriska Silbiger, najsłynniejsza węgierska wróżka okresu międzywojennego, została wykorzystana w czarnej propagandzie alianckiej podczas II wojny światowej. W październiku 1941 r. brytyjski wywiad wypuścił fałszywkę z jej rzekomymi przepowiedniami. Kobieta wieszczyła jakoby rychłą klęskę III Rzeszy, załamanie się państw Osi i całkowity upadek Adolfa Hitlera, który tak bardzo się przestraszył, że kazał wróżkę aresztować

Artykuł na ten temat ukazał się w brytyjskim piśmie ezoterycznym Prediction: The Occult Sciences. Jego autorem był J.J. Lynx (Joachim Johannes Rügheimer), niemiecko-żydowski dziennikarz i pisarz, który w okresie międzywojennym pracował jako korespondent w Wiedniu, a po dojściu do władzy nazistów uciekł do Wielkiej Brytanii. Jego tekst o Borisce Silbiger przedrukowała prasa w Nowej Zelandii i Australii.

Akcja brytyjskiego wywiadu

Było to kłamstwo w dobrej wierze. Informację tę wymyśliła specjalna komórka wywiadu Political Warfare Executive (Kierownictwo Wojny Politycznej), kierowana przez Seftona Delmera. Anglicy wiedzieli, że spora część niemieckich elit politycznych jest podatna na okultyzm i astrologię, celowo więc nagłaśniali wszelkie proroctwa negatywne dla III Rzeszy. By osłabić morale wroga, drukowali ulotki z wróżbami niekorzystnymi dla nazistów, a potem zrzucali je z samolotów alianckich latających nad Niemcami. Jeśli nie było autentycznych przepowiedni, tworzyli własne fałszywe narracje, nawet bez wiedzy osób, których dotyczyły. W tym wypadku wykorzystali autentyczne przedwojenne proroctwa węgierskiej wróżki, trochę je jednak przerobili, dopisując do nich fikcyjne dalsze ciągi.

To była wojna psychologiczna, której celem było przekonanie opinii publicznej, że losy II wojny światowej są już metafizycznie przesądzone gdzieś na górze. Chodziło o stworzenie wrażenia, iż nawet siły nadprzyrodzone odwróciły się od Hitlera. Puszczona w świat plotka o aresztowaniu znanej wróżki miała być dowodem, że jest on słaby, przesądny i boi się prawdy.

Rzekomą przepowiednię Węgierki, opublikowaną w piśmie Prediction, wykorzystał także Amerykanin Rolfe Boswell w swojej wydanej w 1942 r. w Nowym Jorku książce Prophets and Portents: Seven Seers Foretell Hitler’s Doom (Prorocy i znaki: siedmiu jasnowidzów przepowiada upadek Hitlera). Umieścił ją obok innych podkolorowanych proroctw na temat przywódcy III Rzeszy. Książka ta również miała wymiar propagandowy.

Proroctwa polityczne i indywidualne

Prawda jest taka, że Boriska Silbiger nigdy nie została aresztowana przez gestapo. Nie wiadomo nawet, czy mieszkając w czasie II wojny światowej w Budapeszcie, w ogóle wiedziała o sprawie prowokacji. Węgry znajdowały się wtedy w strefie wpływów niemieckich i nie dochodziły tam brytyjskie pisma ezoteryczne. Prawdą jest jednak, że była wówczas bardzo znana i liczono się z jej zdaniem. Ponoć trafnie przewidziała m.in. dojście do władzy Adolfa Hitlera, datę wybuchu II wojny światowej, w której rolę agresora odegrają Niemcy, morderczy zamach na króla Jugosławii Aleksandra I Karadziordziewicia, wojnę Włoch z Abisynią, śmierć angielskiego króla Jerzego V i abdykację jego następcy Edwarda VIII.

Dalsza treść jest płatna

 

Czytaj bez ograniczeń

Odblokuj treści
(najczęściej zadawane pytania). Jeśli dokonałeś już doładowania, kliknij w przycisk „Wykup dostęp” i potwierdź odblokowanie artykułu.