Diabeł, szczury i mistyka słowa
Salon ezoteryczny NŚ

Gdy ci coś wpadnie do oka, pamiętaj, że to odrobina Kosmosu – powiedział. Na większości zdjęć widzimy profil jego twarzy. Człowiek, którego przedstawiają, zapewne miał coś do ukrycia. Prawdopodobnie chodziło o jego duże ciemne znamię na lewym policzku. Z nim przyszedł na świat, ku rozpaczy matki, która potraktowała je nie tylko jako zły omen, ale wręcz jako diabelskie piętno. Zrozpaczona, chciała nawet poddać syna operacji, chodziła również do wróżki, która miała odwrócić niefortunny los. Ślad na twarzy pozostał, matka skończyła z depresją, on nabawił się kompleksów i stał się obiektem drwin
W dorosłym życiu nie przywiązywał do tego aż takiej wagi, jednak wciąż zabiegał o to, by być fotografowanym wyłącznie z prawego profilu. Za to wraz z upływem czasu przyciągnął kolejne demony – agorafobię (lęk przed przebywaniem na otwartej przestrzeni, wyjściem z domu), spowodowaną sytuacją polityczną w Polsce, kompleksy, depresję i nerwicę… które wciąż bezskutecznie starał się zagłuszyć alkoholem.
Być może nieżyczliwy los, którego uszczypliwości musiał znosić, doprowadziły go do świata, w którym ponoć zamieszkują diabły, czyni się magię, a wiedźmy latają na miotle.
Julian Tuwim (1894−1953) uchodzi za niekwestionowanego mistrza słowa i jedną z ikon polskiej literatury. Jego kultowe wiersze i sentymentalne teksty piosenek, takie jak Mimozami jesień się zaczyna czy Miłość ci wszystko wybaczy, wybrzmiewają po dziś dzień. Nie każdy jednak wie, że ten niepokorny skamandryta był kolekcjonerem osobliwości, pasjonatem najbardziej, wydawałoby się, absurdalnych dziedzin wiedzy, łączących w sobie zadziwiającą różnorodność porządków. – Diabły, czary, wiedźmy, antychrysty, cuda, opętani (…) prowincjonalne powieści sprzed wieku, ulotne pisemka niezwykłej treści, całe groteskowe panopticum dziejów kultury – mówił o swoich zbiorach. Pozostawił po sobie mnóstwo wspaniałych utworów – czasem trudnych w odbiorze, skłaniających do głębokich refleksji, ale również tych lekkich, zabawnych, żartobliwych, rytmicznych, w których wybrzmiewa dziecięca ciekawość w odkrywaniu świata. A wszystko to ponad czasem, zazwyczaj z lekkim przymrużeniem oka oraz z niezwykłą uważnością na słowo, rym i rytm.
Fascynowało go wszystko to, co dziwaczne
niezwykłe, niepraktyczne i niepotrzebne. Zbierał przedziwne książki, szczególnie te o diabłach, potworach, truciznach, szczurach i pchłach. Podobno jego domowy czarci wielojęzyczny księgozbiór liczył ponad 1000 woluminów. Posiadał również biblioteczkę szczurologiczną. Zwierzęta te nazywał wysłańcami mściciela tajnego. Podziwiał je za inteligencję pozwalającą na dostosowanie się do prawie każdych warunków. Pisał o nich, że są złe, zwinne i piskliwe. Szczury w domu to tytuł dramatu, który chciał napisać na cześć tych gryzoni. Ostatecznie poświęcił im zaledwie jeden wiersz. Poeta przez całe życie gromadził niszowe książki, broszury, stare czasopisma oraz ulotki reklamowe, które specjalnie dla niego zachowywali antykwariusze i handlarze starzyzną. W jego zdumiewających zbiorach znajdowała się również praca autorstwa księdza Wincentego Piksy, w której autor prezentował argumenty za szkodliwością szczepień przeciwko ospie. Osobliwych przykładów Tuwimowskiej kolekcji było znacznie więcej.
Czytaj bez ograniczeń
Odblokuj treści
(najczęściej zadawane pytania). Jeśli dokonałeś już doładowania, kliknij w przycisk „Wykup dostęp” i potwierdź odblokowanie artykułu.
Related Posts
-
Nieznany Świat 8/2017 (320)
Brak komentarzy | lip 22, 2017 -
Pluton a sprawa polska
Brak komentarzy | maj 23, 2022 -
Dla ludzi, zwierząt i środowiska
Brak komentarzy | sie 23, 2023 -
Myślenie, że tylko leki lub stół operacyjny są w stanie przywrócić zdrowie – to błąd
Brak komentarzy | maj 27, 2023
About The Author
Admin
nieznanyswiat.uk@gmail.com