Na diecie u Shipibo

Czy trzy­ty­god­niowa kuracja z uży­ciem ayahuaski, jakiej pod­dałem się w ama­zońskiej dżungli, pomogła? Nie potrafię jed­noz­nacznie odpowiedzieć na to pytanie.


Adam Adams

W Polsce ledwo 10 kre­sek powyżej zera. Szaro, mgliś­cie, a w Peru piękne słońce i 30 stopni w cie­niu, zatem niemożliwy upał. W San Fran­cisco, ale nie chodzi o amerykańską metropolię, lecz miejs­cowość położoną ok. 10 km od Pucallpy, dokąd dotarła nasza grupa, komary tną bezl­i­tośnie przez całą dobę. Brakuje tylko, żeby dostać zikę, którą od kilku tygodni straszą media. Przed ziką przestrze­gała też linia TEPSA, dzięki której pokon­ałem drogę z Limy do Pucallpy. W auto­busie roz­dawane były ulotki z radami doty­czą­cymi tej egzo­ty­cznej choroby.

Sza­manki abso­lut­nie nie prze­j­mują się takimi przyziem­nymi chorobami, jak malaria czy zika. Pod­czas całej kuracji nie można uży­wać żad­nych repe­len­tów oraz deter­gen­tów typu mydła, dezodor­anty, ba, zakazane są nawet nat­u­ralne ole­jki czy kremy. Przed lata­ją­cymi wam­pi­rami chronią nas więc jedynie moskitiery.

Uzdrowicielki – z hisz­pańskiego curan­deros – lub, jak kto woli, sza­manki, są trzy: mama Ines, około siedemdziesię­ci­o­let­nia starsza pani, i jej dwie córki w śred­nim wieku – Lilla oraz Laura. Pochodzą z plemienia Ship­ibo. By do nich dotrzeć, po prawie dobie spęd­zonej w auto­busie, należy z portu w Pucallpie przeprawić się łódką. Cza­sem można dojechać też lądem, ale wyłącznie, gdy nie ma błota, a w tej tropikalnej stre­fie rzadko bywa sucho.

Warunki zak­wa­terowa­nia są skromne. Wyży­wie­nie także. Dosta­jemy codzi­en­nie dwa posiłki, prze­ważnie ryż lub quinoa z warzy­wami. Wszys­tko – takie są zalece­nia sza­manki – pozbaw­ione jest przypraw, soli i tłuszczu.

Naza­jutrz rano czeka nas płukanie żołądka. Panie ser­wują pozbaw­iony smaku jas­nozielony roztwór, który następ­nie należy popić około dwoma litrami wody, by później wymusza­jąc odruch wymiotny, wszys­tko zwrócić…

To jedynie frag­ment niniejszego artykułu. Pełną wer­sję zna­jdziesz w  8/​12 dostęp­nym także w wer­sji elek­tron­icznej.