Śródziemnomorskie megality (cz.1)

Przeczytasz w 12 min.
Ġgantija na wyspie Gozo pobudowana przed ponad 5450-5600 laty. Fot. Leszek Matela
Najbardziej zróżnicowane konstrukcje wznoszone z wielkich kamieni można spotkać w basenie Morza Śródziemnego. Religia, która pozostawiła megalityczne budowle, rozpowszechniła się tam drogą morską. Przybierała różne formy. Zachowały się w tym rejonie budowle liczące kilka tysięcy lat. Są świadectwem zaawansowanej myśli technicznej, znajomości geomancji oraz ukrytych praw przyrody. W części pierwszej zajmiemy się Maltą, Gozo i Sardynią

Na tropie nieznanej cywilizacji

Na wyspach Malta i Gozo* zamieszkiwały, co najmniej od 5 tys. lat p.n.e., plemiona, które z wielką precyzją potrafiły wznosić z głazów gigantyczne świątynie. Ciągle nie wiemy, jak tego dokonały i po co. Malta przechodziła przez wiele kolejnych okresów i migracji. Dzisiejsi Maltańczycy, przynajmniej częściowo, są potomkami kupców i żeglarzy z Fenicji i Kartaginy. Zasiedlali oni tutejsze wyspy, począwszy od 800 r. p.n.e. Natknęli się wówczas na kamienne ślady dawniejszych mieszkańców, którzy trafili tu w czasach istnienia jeszcze połączenia lądowego Europy z Afryką. Gdy poziom wód w morzu podniósł się, utworzyły się wyspy. Można było na nie dotrzeć jedynie statkami.

Na Malcie i Gozo w epoce kamienia powstało łącznie ponad 30 struktur megalitycznych, wśród których archeolodzy wyróżniają kilkanaście głównych kompleksów świątynnych. Niektórzy badacze błędnie w opisie Homera w Odysei wyspy cyklopów upartywali właśnie Malty lub Gozo. Tymczasem tradycja literacka i lokalne legendy utożsamiają Gozo z mityczną Ogygią, siedzibą nimfy Kalipso, która przez siedem lat więziła tam powracającego z Troi Odyseusza.

Do największych i najstarszych obiektów należy Ġgantija (wieża gigantów) wzniesiona 3,5 km od Victorii, stolicy wyspy. Jej części: świątynie południowa i północna, powstały przed ponad 5450–5600 laty. W pierwszej zachowały się mury wys. 5–8 m oraz dziedziniec o szer. 23 m. Niektóre wapienne bloki ważą ponad 50 t. Badania radiestezyjne wykazały, że promieniowanie w tym miejscu przekraczało kiedyś 100 000 jednostek Bovisa (dalej: j.B.). Dziś jest ono o jedną trzecią słabsze z powodu ustawienia metalowych rusztowań zabezpieczających ściany w apsydzie. W zależności od przeznaczenia, w poszczególnych dziedzińcach występują zróżnicowane wibracje. Te odpowiadające zieleni oczyszczają, błękitne ułatwiają medytację, żółte stymulują pracę mózgu, a fioletowe sprzyjają stanom transowym, białe zaś uzdrawiają. Główna oś budowli ukierunkowana jest na zachód słońca w przesilenie zimowe, 21–22 grudnia, co zapewne odgrywało kluczową rolę w ceremoniach solarnych.

Kamienne konstrukcje przypominają wyglądem związek chemiczny tRNA (transferowy RNA). Ta cząsteczka o kształcie czterolistnej koniczyny przyłącza wolne aminokwasy w cytoplazmie i transportuje je do rybosomów. To podstawa życia, dzięki której powstają białka w komórkach. Czy naśladowanie tRNA w świątyniach sprzed tysięcy lat może być dziełem przypadku? Czy prehistoryczni budowniczowie znali zjawisko rezonansu kształtu i wykorzystywali je w rytuałach uzdrawiania lub tworzenia nowego życia?

Dalsza treść jest płatna

 

Czytaj bez ograniczeń

Odblokuj treści
(najczęściej zadawane pytania). Jeśli dokonałeś już doładowania, kliknij w przycisk „Wykup dostęp” i potwierdź odblokowanie artykułu.