Impuls, który wyprzedza rozum

Zajmując się jasnowidzeniem od wielu lat, z biegiem czasu zauważyłem pewną prawidłowość. Najbardziej trafne wizje nie przychodzą powoli. Nie rodzą się z długiego zastanawiania, analizowania i składania elementów w logiczną całość. Przychodzą nagle. Są błyskiem, impulsem, momentem natychmiastowego skojarzenia. Człowiek jeszcze nie zdążył niczego przemyśleć, a już coś wie
Wielu ludzi lekceważy takie doświadczenia. Traktujemy je jako przypadek, zbieg okoliczności albo zwykłą grę wyobraźni. Tymczasem właśnie te krótkie przebłyski często okazują się najcenniejsze. W moim przekonaniu są one szczególną formą odbioru informacji – tych, które istnieją wokół nas, choć nie zawsze potrafimy je świadomie odczytać.
Aby to wyjaśnić, warto posłużyć się prostym przykładem. Gdy ktoś zapyta nas o ostatni weekend albo o wakacje sprzed roku, odpowiedź pojawia się niemal natychmiast. Nie dlatego, że analizujemy każde wydarzenie po kolei. Przeciwnie, pamięć działa błyskawicznie. W jednej chwili nakłada na siebie dziesiątki wspomnień i tworzy gotowy obraz. Dopiero później możemy go rozwijać słowami.
Jeżeli więc istnieje możliwość odczytywania informacji poza zwykłymi zmysłami, to proces ten powinien wyglądać podobnie. Najpierw pojawia się nagłe poczucie, a dopiero później próba jego interpretacji. Im dłużej trwa analizowanie, tym większa szansa, iż do pierwotnego impulsu zaczniemy dodawać własne przypuszczenia, lęki czy oczekiwania.
Właśnie dlatego uważam, że nie należy lekceważyć przeczucia. Nie chodzi o bezkrytyczne podporządkowywanie mu całego życia, lecz o uważność. Każdy z nas zna sytuacje, kiedy nagle odczuwał niepokój przed wejściem dokądś, miał dziwne wrażenie dotyczące spotkanej osoby albo niespodziewanie zmieniał plany, by później przekonać się, że uniknął kłopotów. Takie doświadczenia są powszechne. Różnica polega jedynie na tym, że jedni zwracają na nie uwagę, a inni je ignorują.
Co ciekawe, podobną zdolność obserwujemy również u zwierząt. Przez lata miałem psy i wielokrotnie zauważałem ich reakcje, których nie potrafiłem racjonalnie wyjaśnić. Jeden z moich psów był wyjątkowo spokojnym zwierzęciem. Niemal nigdy nie szczekał bez powodu. Tymczasem na widok pewnego człowieka wpadał w prawdziwą furię. Dopiero później dowiedziałem się, że ten mężczyzna prowadził ubojnię zwierząt. Czy pies mógł wyczuwać coś, czego ja nie dostrzegałem? Nie wiem. Wiem jednak, że jego reakcja była natychmiastowa i jednoznaczna.
Być może zwierzęta zachowały większą wrażliwość na subtelne sygnały płynące z otoczenia. Człowiek przez tysiące lat rozwijał cywilizację, oddalając się jednocześnie od Natury. Coraz bardziej podporządkowujemy świat własnym potrzebom, coraz mniej wsłuchujemy się w jego rytm. Rozwijamy intelekt, lecz często zaniedbujemy intuicję.
Najciekawsze jest jednak to, że historia zatoczyła osobliwe koło. Jeszcze niedawno wyśmiewano ludzi mówiących o niewidzialnych połączeniach, o przekazywaniu informacji na odległość czy o rzeczywistości, której nie można dotknąć. Dzisiaj niemal całe nasze życie funkcjonuje w świecie wirtualnym. Internet jest przestrzenią niewidzialną, niematerialną, a jednak realną. Nie możemy go zobaczyć jako całości, nie możemy go dotknąć, a mimo to codziennie korzystamy z jego możliwości i nie podajemy ich w wątpliwość.
Tworzymy więc technologię z tych samych pierwiastków, które od zawsze znajdowały się na Ziemi, ale nadajemy jej nowe właściwości. Powstaje rzeczywistość istniejąca jednocześnie materialnie i niematerialnie. Być może dlatego coraz łatwiej zrozumieć, że świat informacji może być znacznie bogatszy, niż sądzimy.
Współczesny człowiek ufa przede wszystkim temu, co można zmierzyć i policzyć. Przywykliśmy uważać za prawdziwe tylko to, co da się opisać liczbami oraz wzorami. Tymczasem, wiele ważnych decyzji podejmujemy pod wpływem przeczucia. Dotyczy to wyboru partnera, przyjaciela, miejsca zamieszkania czy kierunku życiowej drogi. Rozum pomaga nam później uzasadnić te decyzje, ale pierwszy impuls zwykle pojawia się wcześniej.
Możliwe więc, że rzeczywistość poznajemy na dwa sposoby: poprzez wiedzę i logikę oraz poprzez intuicję. Ten drugi sposób zepchnęliśmy na margines, choć wciąż ujawnia się w nagłych przeczuciach, snach i skojarzeniach napływających bez wyraźnej przyczyny.
Niezależnie od tego, jak nazwiemy takie zjawiska, intuicją, impulsem, przeczuciem czy telepatią, warto zachować wobec nich otwartość. Człowiek nie przestał być częścią Natury. Być może nadal posiada zdolności, których nie rozumie do końca, ale które od czasu do czasu przypominają o swoim istnieniu nagłym, krótkim i niezwykle wyrazistym błyskiem informacji.
Related Posts
-
Nieznany Świat 10/2017 (322)
Brak komentarzy | wrz 25, 2017 -
Czy historia ludzkości to… fantom?
Brak komentarzy | lip 21, 2025 -
Anateizm – utopia, czy nowa duchowość?
Brak komentarzy | sie 29, 2023 -
Każdy ma swoją ścieżkę
Brak komentarzy | sie 1, 2021
About The Author
Admin
nieznanyswiat.uk@gmail.com