Rząd światowy – mit czy rzeczywistość?

Mówić, a tym bardziej pisać o rządzie światowym i związanym z nim Nowym Porządku Świata (New World Order – NWO) znaczy tyle, co narazić się na zarzut ulegania teoriom spiskowym, w najlepszym razie. Częściej jednak takiego gadatliwego śmiałka dosięgną inwektywy cięższego kalibru w postaci zdiagnozowania u niego, wymagających leczenia psychiatrycznego, silnych problemów psychicznych, zaburzeń lękowo-urojeniowych, paranoi prześladowczej i innych pokrewnych.
Rząd światowy – stara idea
Rzecz nie tylko w tym, że wiele opinii, które podciągano pod określenie teorii spisku okazywały się z czasem praktykami spisku. Nie czas i miejsce, aby wyliczać i opisywać stwierdzenia, które najpierw wyśmiewano jako oszołomskie, a później okazywały się najprawdziwszą prawdą – sprawa warta jest osobnego tekstu.
Rzecz w tym, że po pierwszej, a później po drugiej wojnie światowej postulowano na forum publicznym, głównie w publicystyce geopolitycznej, utworzenie takiego ponadnarodowego rządu światowego, który władałby w interesie świata, nie zważając na interesy narodowe. Z tych bowiem partykularnych aspiracji miały wynikać dla ludzkości jedynie same zgryzoty, z wojnami na czele.
Michał Siudak w Nowej Geopolityce (2÷2020), omawiając koncepcję rządu światowego tworzoną w środowisku paryskiej Kultury Jerzego Giedroycia po drugiej wojnie światowej, zwrócił uwagę na prace Juliusza Mieroszewskiego, dziennikarza, publicysty i pisarza politycznego, który nadzieję na powstanie globalnej władzy wiązał ze Stanami Zjednoczonymi oraz blokiem euroatlantyckim. Poprzedzić to powinno powstanie federacji Anglii i Stanów Zjednoczonych. Wprowadzenie takiej władzy nie odbędzie się drogą pokojową: Jeżeli kiedyś powstanie realna i prawdziwa międzynarodowa organizacja, która objęłaby cały glob – nie urodzi się ona jako owoc postępu udoskonalonej natury ludzkiej, lecz zjawi się jako twór polityczny narzucony światu siłą – pisał Mieroszewski, a brzmiało to złowieszczo. Z tego wynikał bowiem oczywisty wniosek, że aby świat objęty został Pax Americana, będzie musiało dojść do wojny z Moskwą, z tego zaś konfliktu wyłoni się rząd światowy. Niczym Lewiatan ze spienionych wód morskich, chciałoby się dodać, nie zapominając, że był on synonimem siły zła, a w naukach politycznych, za filozofem Thomasem Hobbesem, symbolem silnego państwa z władzą absolutną.

Inny wybitny publicysta związany z Kulturą Zbigniew Jordan twierdził, że w latach powojennych koncepcja rządu światowego przebyła drogę od utopii do rzeczywistości, co jest związane przede wszystkim z rozwojem nauki i techniki, które przyczyniły się do uwolnienia energii atomowej. To z kolei stwarza problemy nierozwiązywalne na dotychczasowym poziomie narodowym. Dlatego potrzebna jest globalna organizacja ponadnarodowa, mająca większą władzę od tej, którą posiada ONZ.
Wspominam o tym, by wskazać, że pojęcie rządu światowego funkcjonuje od dawna i bardzo poważni ludzie (obaj wymienieni autorzy do takich należeli) nie bali się go używać w swoich rozważaniach geopolitycznych, upatrując w nim remedium na bolączki świata wielonarodowego.
Czytaj bez ograniczeń
Odblokuj treści
(najczęściej zadawane pytania). Jeśli dokonałeś już doładowania, kliknij w przycisk „Wykup dostęp” i potwierdź odblokowanie artykułu.
Related Posts
-
Szczepionka spadła z piedestału
Brak komentarzy | sie 25, 2024 -
Dżungla Babci Janiny
Brak komentarzy | lis 23, 2022 -
Nieznany Świat 09/2022 (381)
Brak komentarzy | sie 26, 2022 -
Jasności nie mamy
Brak komentarzy | cze 24, 2026
About The Author
Admin
nieznanyswiat.uk@gmail.com