Raport energetyczny lipiec 2026 – Punkt zwrotny. Energia kobieca w działaniu i koniec epoki pośpiechu

Celem raportu energetycznego jest budzenie świadomości poprzez możliwie neutralny opis zjawisk i procesów. W niektórych fragmentach tekstu z oczywistych powodów nie piszę wprost. Dla lepszego zobrazowania niektórych zjawisk posługuję się opisem dualnej rzeczywistości oraz ziemską rachubą czasu, choć wszystko i tak dzieje się niedualnie w teraz. Niektóre zjawiska opisuję w możliwie najprostszy sposób, by były one zrozumiałe. Tekst warto czytać Sercem.

WAŻNE: Raport stanowi zwartą całość i napisany jest językiem energetycznym, w możliwie neutralny sposób. Język ten omija ego-umysł i przestawia Czytelnika z myślenia na odczuwanie. Dlatego w pierwszej chwili może być mniej zrozumiały dla ego-umysłu. Ale jego celem jest uruchomienie indywidualnych procesów wzrostu świadomości. Dlatego najlepiej czytać tekst źródłowy w całości.

(1)

Czerwiec przyniósł kulminację tegorocznych procesów (w szczególności dotyczyło to procesu ucieleśnienia) i dla wielu  był naprawdę intensywnym miesiącem. W tym czasie też zasadniczo poszerzył się dostęp do informacji. Dotyczy to zarówno informacji pozyskiwanych ego-umysłem (ujawnienie), jak i informacji docierających do człowieka ekstrasensorycznie (poza pięcioma zmysłami). Szczególnie w tym drugim przypadku mogło to powodować przeładowanie układu nerwowego.

Skrótowo w energiach czerwiec (i koniec maja) przedstawiał się następująco:

18.05 – 19.05 – do Przestrzeni napłynęła silna energia mentalna, która wzmocniła połączenie z trzecim okiem. Umysł ludzki zyskał możliwość penetracji pola informacyjnego głęboko i szeroko jak nigdy przedtem. To był czas nieoczekiwanych wiadomości, nagłych wglądów w komunikacji oraz momentów „aha”. W tym czasie wzmacniane też było połączenie ludzi ze sferą obfitości, bogactwa oraz polem świadomości.

20.05 – 21.05 – znajdowaliśmy się pod wpływem energii Boskiej Uzdrowionej Męskości, która aktywowała działanie z pasją. Jednocześnie też dalej pozostawaliśmy w śladzie energii mentalnych z poprzedniego okresu. Połączenie tych energii utworzyło mieszankę lekkości, działania i zabawy płynących z pasji. Pasja jednak była subtelna (nie „taranowała” otoczenia). Na poziomie fizycznym odczuwalna była lekkość i doładowanie energetyczne.

22.05 – 27.05 – rozpoczął się potężny skok w kolektywnym poziomie świadomości. Jako ludzkość weszliśmy w wyższą perspektywę mentalną. Docierająca energia dosłownie zaczęła wydobywać z ludzi „duchową” osobowość. Rozpoczął się proces ucieleśnienia.

28.05 – 30.05 – to był okres stabilizacji „duchowej” osobowości. U części ludzi zakończył się proces duchowo-fizycznej transformacji. Rozpoczął się czas doświadczania rzeczywistości poprzez wzmocnioną osobowość, aktywne trzecie oko, rozszerzony umysł i otwarte serce. Dodatkowo docierająca energia wspierała weryfikowanie relacji i odpuszczanie tego, co już nie pasuje.

31.05.2026 – w tym czasie docierająca energia wzmacniała umiejętności telepatyczne. Miał miejsce kolejny, bardzo duży wzrost kolektywnej świadomości. Jako Ludzkość weszliśmy w kolejny próg ewolucji. Rozpoczął się etap, w którym zdolności ekstrasensoryczne będą używane na równi z podstawowymi zmysłami. Na poziomie energetycznym silnie odczuwalna była czakra serca.

01.06 – 03.06 – dla odmiany, w tym okresie docierająca energia wzmacniała kreatywną komunikację. Na plan pierwszy wysunęły się emocje i ich świadomość. Kluczową nauką stało się działanie i komunikowanie się z poziomu serca oraz skupienie na własnym kierunku. Na poziomie energetycznym dalej bardzo mocno odczuwalna była czakra serca oraz czakra gardła.

04.06 – 06.06 – Znaleźliśmy się pod wpływem energii przywództwa opartego na sercu, a docierająca energia wspierała działania zgodne z życiowym kierunkiem. Wzmacniała też wszelkie działania nastawione na zdrowie, kierunek życiowy/zawodowy zgodny z własnym przeznaczeniem oraz konstruktywne związki. Jednocześnie intensyfikowała ona „dolegliwości” w obszarach wymagających zmiany (ale do tej pory „odkładanej na potem”). Wielu ludzi w tym czasie mogło mieć poczucie, że bardzo dużo się dzieje, choć ciało/emocje/umysł są już w stanie sobie z tym poradzić.

07.06 – 08.06 – weszliśmy w czas, gdzie Przestrzeń „generowała” sytuacje sprzyjające ćwiczeniu spójności pomiędzy głową a sercem. Schodząca energia wspierała komunikowanie się z poziomu serca oraz widzenie trzecim okiem. W tym czasie można było spodziewać się nieoczekiwanych informacji, wiadomości, rozmów, które ujawniły to, co do tej pory było niewidoczne. To był bardzo uzdrawiający czas dla czakry gardła.

09.06 – 11.06 – dla wielu ludzi to był czas „próby bohatera” związanej z zupełnie nowym sposobem odbierania informacji. Tutaj potrzebny był dystans, wycofanie i sprawdzenie (poza-mentalne) co tak naprawdę dzieje się w osobistym polu energii. Chodziło o poziom duchowy (poprzez czucie i ekstrasensoryczne postrzeganie).

12.06 – 14. 06 – weszliśmy najpierw w bardzo intensywny przepływ energii, która dosłownie przypominała „rozpędzony pociąg”, a następnie jej stabilizację. Energia ta mogła dawać poczucie przepełnienia i nawet przytłoczenia, jeśli zabrakło uziemienia. Jednocześnie spowodowała ona wzrost osobistej mocy i manifestacji. Zwiększyła też ilość pobieranych z Przestrzeni informacji. Na poziomie ciała odczuwalna była jako przepływ w obrębie splotu słonecznego.

15.06 – 19.06 (trwa nadal, raport publikowany jest 17.06) – dociera do nas potężna energia wymuszając zmiany. Jest jak „szturchający palec”, który nakazuje: „Skończ z tym wahaniem, działaj!”. To może być bardzo trudny czas dla wszystkich nieprzebudzonych, ponieważ stawianie oporu zmianom bardzo drenuje osobisty poziom energii. Dla ludzi świadomie podążających drogą rozwoju energia przynosi zrozumienie, że zmiany – nawet jeśli towarzyszy im początkowy dyskomfort – są konieczne. Osoby te działają w zaufaniu do własnej intuicji.

(2)

Lipiec zapowiada się bardzo interesująco, z energiami i procesami zasadniczo różniącymi się od tych z pierwszej połowy roku. U części ludzi przyniesie on także subiektywne odczucie spowolnienia czasu.

Pierwszym procesem lipca będzie proces wewnętrznego wyciszenia. Chodzi o to, by w zatrzymaniu zregenerować układ nerwowy, który może być przebodźcowany po procesach czerwcowych (w wyniku procesu ucieleśnienia – patrz raport z czerwca 2026). To przebodźcowanie jest związane z dopływem do pól ludzkich coraz większej ilości informacji (chodzi m.in. o oddziaływanie energii z dnia 12.06). Właśnie dlatego układ nerwowy potrzebuje wzmocnienia, by mógł w sposób swobodny i niezakłócony przetwarzać tę zwiększoną dawkę bodźców i informacji, jakie do niego docierają (teraz także poza podstawowymi zmysłami).

W wielu też przypadkach przebodźcowanie układu nerwowego to skutek przeciążenia technologicznego, jakiemu najczęściej na własne życzenie poddają się ludzie. Znaczenie może mieć też spory chaos w otoczeniu. To zatrzymanie jest konieczne, by zapobiec wypaleniu się na skutek procesów, które właśnie mają miejsce. To także dobry czas na przygotowanie się do drugiej połowy roku, bo będzie ona znacznie bardziej intensywna niż pierwsze półrocze. Wypoczęty i zregenerowany układ nerwowy stanie się absolutną koniecznością, by móc funkcjonować w sposób bezproblemowy w płynnej rzeczywistości, jaka właśnie się wyłania.

Z tego powodu w lipcu wielu ludzi poczuje silną potrzebę wycofania od zgiełku, przebodźcowania (także technologicznego), zajęcia się sobą, kontaktu z Naturą, spokoju. To bardzo potrzebny czas związany z uważnością na siebie i własne ciało. Uważność ta pokaże, jak bardzo ciało i układ nerwowy potrzebują ukojenia.

Uwypuklenie tematów wrażliwości sensytywnej, przebodźcowanego układu nerwowego i zmęczonego ciała dla wielu ludzi stanie się też impulsem do zmiany w tym zakresie i spojrzenia krytycznie na dotychczasowe nawyki oraz codzienną „gonitwę” bez uważności na siebie.

WSKAZÓWKA: W obliczu przebodźcowania układu nerwowego bardzo pomocne staje się nie tylko uziemianie się (różnymi sposobami), ale przede wszystkim kierowanie uwagi na małe i proste rzeczy w codziennym życiu. Nie chodzi więc o myślenie perspektywiczne, bo to może przytłaczać, ale o skupienie się na codziennych czynnościach (i wykonanie ich w pełnej obecności oraz uważności). W tym wszystkim bardzo ważny jest też świadomy oddech oraz robienie tego, co daje przyjemność.

Lipiec to także miesiąc, w którym szczególnie ważne – poza układem nerwowym – będzie zadbanie o płuca i własny układ oddechowy (oddech = życie). Jeśli bowiem w układzie oddechowym pojawiają się zakłócenia, jest to pierwszy sygnał, że coś w ciele wymaga uwagi (brakuje równowagi).

(3)

Jednym z procesów, o których pisałam w czerwcu było zakotwiczenie w Przestrzeni uzdrowionej i sprawczej energii męskiej. Jest to początek potężnego procesu przywracania równowagi pomiędzy tym co żeńskie, a tym co męskie oraz – w konsekwencji – jedności tych dwóch aspektów.

Lipiec natomiast inicjuje najważniejszy temat, który będzie obecny także przez cały 2027 roku. Odnosi się on do procesu energii kobiecej w działaniu. Celem tej energii jest odwrócenie kierunku, w którym do tej pory zmierzał świat, transformacji rzeczywistości opierającej się na słabej energii męskiej (czyli przejawiającej się w postaci niskowibracyjnej) i przywrócenie rytmu życia zgodne z rytmami Natury. W przenośni przypomina to łagodną, ale stanowczą siłę, która zaprowadza porządek tak, gdzie do tej pory panowała przemoc i chaos.

MAŁA DYGRESJA: Pisałam już o tym w raportach archiwalnych, ale jeszcze raz wrócę do tego wątku, ponieważ jest on istotny. Pojęcia „energia żeńska” i „energia męska” nie łączą się z płcią czy preferencją płciową. Tutaj chodzi o coś znacznie głębszego. Chodzi o pierwotne, uniwersalne jakości, na których opiera się rzeczywistość. Ma to związek z przejawem danej energii oraz kierunkiem jej przepływu. Każdy człowiek niesie w sobie obie te jakości, choć niekoniecznie pozostają one ze sobą w równowadze.

Generalnie energia żeńska ma związek z przyjmowaniem (kierunek DO), wyznaczaniem kierunku, tworzeniem (kreacją) oraz odczuwaniem. To energia silnie abstrakcyjna. Jednakże w zależności od jej przejawu, może dawać różne manifestacje. Bardzo często niskowibracyjny przejaw energii żeńskiej aktywuje niskowibracyjny przejaw energii męskiej (i na odwrót). Podobnie rzecz się ma, gdy mowa o przejawach wysokowibracyjnych obu tych energii.

W największym skrócie: niskowibracyjna postać energii żeńskiej (która pozostaje oddzielona od uzdrowionej energii męskiej) to przede wszystkim brak poczucia bezpieczeństwa i niestabilność emocjonalna, często pozycja bierności i ofiary. Ale także zawoalowane manipulowanie w celu pozyskania kontroli lub obsesyjne kontrolowanie (z obawy przed porzuceniem). Może też powodować syndrom ratownika lub dawać zachowania bierno-agresywne.

Wysokowibracyjna postać energii żeńskiej to przede wszystkim zdolność używania trzeciego oka (widzenie Prawdy) i związanej z tym bardzo silnej intuicji, bycie „płynnym” w życiu (czyli podążanie bez oporu zgodnie z pojawiającym się kierunkiem), akceptacja, współczucie, empatia, naturalna troska o siebie i innych. A także: kreatywność, łagodność i zdolność do tworzenia warunków oraz przestrzeni opartych na trosce i zaufaniu.

Z kolei energia męska ma związek z dawaniem (kierunek OD), działaniem (operatywność). To energia silnie logiczna. Ona także daje różne manifestacje, w zależności od własnego przejawu.

Niskowibracyjny przejaw energii męskiej (który jest oddzielony od odżywczego i uzdrowionego pierwiastka żeńskiego) to m.in. autorytarny patriarchat, dominacja, rywalizacja i agresja oraz niszczenie tego co żeńskie, brak empatii oraz przywiązanie wyłącznie do rzeczy materialnych (często manifestująca się jako skrajny materializm). Ma także związek z popularnym „wyścigiem szczurów” (także pracoholizmem), pośpiechem oraz bezwzględną orientacją na cele niezależnie od kosztów z tym związanych. A w innej postaci to najczęściej uzależnienia i unikanie odpowiedzialności.

Wysokowibracyjny przejaw energii męskiej stabilizuje i tworzy fundamenty (jest przeciwwagą dla kobiecej emocjonalności i płynności). Ma związek z opanowaniem, spokojem (szczególnie w sytuacjach chaotycznych), pozwala stawiać granice, chronić zasoby i bliskich oraz służy realizacji wyższych celów. Daje też odpowiedzialność, słowność oraz nieposzlakowaną opinię i związany z tym szacunek oraz zaufanie otoczenia.

W zależności od przejawu energii kobiecej, proces energii kobiecej w działaniu także może mieć różne manifestacje. Z jednej strony może to być stanowcza, choć łagodna zmiana oparta na miłości i widzeniu Prawdy w kierunku tworzenia współpracy i ochrony słabszych oraz reagowaniu na wszelkie ograniczenia wolności oraz niesprawiedliwość. Ale z drugiej – gdy energia kobieca manifestuje się w postaci niskowibracyjnej – może przynosić emocjonalne i niestabilne reakcje na zachodzące zmiany, wzbudzane brakiem poczucia bezpieczeństwa i nieadekwatnymi działaniami opierającymi się o wzorzec ofiary.

W lipcu wysokowibracyjna energia kobieca zacznie stawiać granice i podejmować konkretne działania wobec niskowibracyjnej energii męskiej, która jeszcze próbuje dominować. Po to, by przywrócić równowagę i harmonię pomiędzy tymi dwoma jakościami. A jednocześnie, by transformować niskowibracyjną energię męską do jej wysokowibracyjnego przejawu.

MAŁA DYGRESJA: Wzrost energii kobiecej możliwy jest przy udziale wzrastającej energii męskiej, podobnie też dzieje się w odniesieniu do energii męskiej – może ona wzrastać przy wznoszącej się energii kobiecej. Oba te bieguny pozostając ze sobą w równowadze i współpracy prowadzą do Jedni.

(4)

Lipiec przynosi także coraz bardziej wyraźną polaryzacje w obszarze rozwoju duchowego. O upadku „duchowego Matrixa” bardzo obszernie pisałam w raporcie archiwalnym z września 2025, kiedy to proces ten został zainicjowany (i trwa nadal). A w lipcu jego efekty zaczną być naprawdę bardzo widoczne. Przed nami pogłębienie procesu rozwarstwienia przestrzeni duchowej.

Lipiec – poza kolejnymi ujawnieniami w przestrzeni duchowej, gdzie tzw. „duchowi guru” jeszcze wyraźniej pokażą swoje prawdziwe intencje i to, kim – z poziomu duchowego – tak naprawdę są – wyraźnie zarysuje trzy ścieżki przewodników duchowych.

MAŁA DYGRESJA: Poniższy opis ma za zadanie ukazanie całej struktury, w jakiej zachodzi zjawisko po to, by łatwiej można było je zrozumieć. Celem poniższego fragmentu nie jest jakakolwiek krytyczna ocena, ponieważ każdy ma swoją ścieżkę rozwoju. I ponieważ dzieje się ona realnie – z poziomu całej Matrycy Rozwoju Ludzkości – jest właściwa. Istotne jest natomiast zrozumienie i rozróżnianie tych ścieżek po to, by zadbać o własne pole energetyczne, które może zostać zakłócone w kontakcie z „przewodnikami” duchowymi, którzy tworzą wizerunek istot oświeconych, pomimo, że nie mają czystych intencji i wibrują niżej niż osoba zainteresowana pomocą.

Pierwsza grupa „przewodników”– najniżej wibrujących – podejmuje działania w przestrzeni rozwoju duchowego po to, by – poprzez dostęp do pól energetycznych klientów – móc nakarmić się cudzą energią (za przyzwoleniem klienta, który w zaufaniu wierzy, że trafia do kogoś, kto może pomóc). Po kontakcie z taką osoba następuje spadek poziomu energii u klienta (szczególnie, że „drenaż” energetyczny przebiega najczęściej także po zakończeniu kontaktu). Na dużą skalę efektem tego jest pogorszenie zdrowia i spadek życiowej obfitości.

Druga grupa „przewodników” to ludzie we własnym procesie rozwoju, którzy nie osiągnęli swojego mistrzostwa w życiu (czyli nadal „odrabiają” własne lekcje duchowe). Część z tych osób nie jest dodatkowo na własnej ścieżce rozwojowej. Wtedy wyjście z roli ratownika i „pomagania” innym to jedna z ich lekcji życiowych. Są oni zazwyczaj mocno przekonujący, ponieważ sami głęboko „wierzą”, że bycie przewodnikiem dla innych to jest ich życiowe przeznaczenie. Tutaj pomaganie innym podejmowane jest z ego jako wyparta postać wzorca „sam potrzebuję pomóc sobie”. W tym wypadku pomoc może w pewnym zakresie być przydatna (szczególnie jeśli klient wibruje niżej), jednak zostawia ona w polu klienta energetyczne ślady (obie strony coś „przepracowują” w takiej interakcji – nawet jeśli jest to jednorazowy kontakt). Tutaj bowiem obie strony: zarówno klient, jak i „duchowy przewodnik” odrabiają własne lekcje. Dlatego kontakt z polem „przewodnika” nie przynosi realnego przyrostu poziomu energii u klienta (choć może być pewną inspiracją).

Trzecia grupa przewodników to istoty, których rzeczywistym zadaniem jest wsparcie ludzi w aktualnym procesie transformacji. Mają one w pełni ukończone własne procesy. Są w tym wcieleniu by realnie pomagać innym. Nie działają one z poziomu ego. Często – w przeszłości – były „postawione do roli przewodnika”, choć wcale tego nie chciały/nie poszukiwały. Wibrują najwyżej i mają największą moc sprawczą. Ich pomoc jest czysta. A jej celem jest podniesienie poziomu świadomości ludzi oraz realna pomoc, gdy jest to potrzebne. Istoty te nie są zainteresowane nachalnym marketingiem duchowym, ponieważ ich moc samoistnie przyciąga tych, którzy potrzebują. I to właśnie ta grupa jest po to, by dalej prowadzić ludzi, jeśli zachodzi taka potrzeba. Istoty te mają zdolność podnoszenia energii przestrzeni i osób wokół. Praca z tą grupą jest dla człowieka w pełni bezpieczna.

WAŻNE: To, co często powoduje, że ludzie trafiają do pierwszej grupy duchowych „guru”, to błędne założenie, że jeśli ktoś „ładnie” prezentuje się w mediach, mówi o sobie w sposób przekonujący, posiada zdolności ekstrasensorycznego postrzegania, przeróżne duchowe moce czy umiejętność poruszania się po różnych przestrzeniach pozamaterialnych, to automatycznie jest godny zaufania i „wysokowibracyjny”. Trzeba pamiętać, że przy wyborze przewodnika KLUCZEM zawsze jest prawidłowa ocena realnego (nie deklarowanego przez „przewodnika” czy wyprojektowanego przez klienta) poziomu wibracji (co ma związek z osobistą mocą), stuprocentowa obecność w jego polu takich energii jak miłość bezwarunkowa (czyste intencje) oraz światło (dostęp do wiedzy).

Dzięki temu, że w lipcu rusza proces energii kobiecej w działaniu (widzenie Prawdy, intuicja), coraz więcej ludzi zacznie prawidłowo rozróżniać którzy duchowi przewodnicy są godni uwagi.

(5)

Lipiec – w związku z pojawianiem się energii kobiecej w działaniu oraz coraz większej ilości Prawdy ma związek z jeszcze jednym procesem. Chodzi o proces szczerości (zresztą temat ten pojawił się już w czerwcu 2026 – patrz raport archiwalny z tego miesiąca). Chodzi w tym wypadku o szczerość z samym sobą. Szczególnie dotyczy to tych obszarów/relacji/działań, które nie służą człowiekowi.

Z uwagi na to, że wysokowibracyjna energia kobieca to m.in. miłość, troska i pielęgnacja oraz tworzenie wspólnoty, jakości te będą miały potężne przełożenie na pola indywidualne ludzi (a tym samym na ich życie osobiste).

Kluczowe pytania, jakie warto sobie postawić w kontekście procesu szczerości to m.in.: „W jakim stopniu troszczę się, szanuję i kocham siebie?”. „Poprzez jakie działania/zachowania zauważam i honoruje potrzeby mojego ciała, w tym potrzebę odpoczynku i wyciszenia?”, „W jaki sposób stawiam granice, gdy ktoś przekracza moją suwerenność?”.

Nie przesadzę, jeśli napiszę, że lipiec bardzo wyraźnie podkreśli tendencję do stawiania siebie na pierwszym miejscu. Spowoduje też pojawienie się wielu okazji, gdzie będzie możliwe nauczenie się tego.

MAŁA DYGRESJA: Stawianie siebie na pierwszym miejscu ma związek z dbałością o siebie na wszelkich poziomach istnienia. Tylko wtedy człowiek może wnosić do otoczenia dostatecznie wysokie wibracje, co z kolei jest podstawą tworzenia mocnego kolektywu. Nie ma natomiast nic wspólnego z egoizmem (wyrachowaną troską o siebie kosztem innych). Tutaj bowiem troska o siebie nie ma związku z przekraczaniem granic innych. To bardzo istotne, by wychwycić ten niuans. On determinuje to, czy „kolektyw” jest niskowibracyjny i wzajemnie energetycznie się „zjadający”, czy jest on mocny, wspierający się i dający przestrzeń do wzrastania każdemu pojedynczemu człowiekowi w jego ramach.

Przed nami naprawdę potężna zmiana. Niech się dzieje ku Dobru wszystkich Istot Czujących.

(6)

PODSUMOWANIE RAPORTU I WSPÓLNA KREACJA NA LIPIEC:

Cele dla pojedynczych Ludzi: (1) uważność na własne ciało i wyciszenie układu nerwowego, (2) jak w czerwcu – radykalna szczerość wobec samego siebie w obliczu emocjonalnej jasności jak jest, (3) jak w czerwcu – podjęcie koniecznych zmian w życiu.

Cele dla Kolektywu Ludzkiego: (1) działania z poziomu uzdrowionej energii kobiecej, (2) dalsza weryfikacja obszaru rozwoju duchowego i duchowych przewodników, (3) reagowanie w obliczu nierównowagi/niesprawiedliwości/iluzji oraz wsparcie dla ludzi będących na początku swojej drogi przebudzenia.

Z miłością – Anna Architektura

Zachęcam też do zapoznania się w wcześniejszym cyklem raportów energetycznych dostępnych na stronie  https://architekturaosobowosci.com/ Nie tylko niosą one informacje, ale przede wszystkim kotwiczą u ludzi nowe energie i pozwalają utrzymać wyższy poziom wibracyjny.

PRAKTYCZNE NARZĘDZIA WSPOMAGAJĄCE RÓŻNE OBSZARY ŻYCIA:

Profil psychologiczno-energetyczny wspierający podążanie zgodne z osobistą ścieżką przeznaczenia: https://architekturaosobowosci.com/profil-psychologiczno-energetyczny/

Zaawansowany profil „Synchronizacja wcielenia i przebudzona świadomość” wspierający połączenie zdrowego ciała oraz współpracującego umysłu, aby możliwa była pełna manifestacja osobistego Mistrzostwa w tym wcieleniu dająca obfitość życiową: https://architekturaosobowosci.com/synchronizacja-wcielenia-i-przebudzona-swiadomosc/

Osobisty Profil Mocy wspierający osobistą transformację w kierunku energetycznej samodzielności oraz uruchomienia maksymalnych mocy dostępnych człowiekowi w tym wcieleniu: https://architekturaosobowosci.com/osobisty-profil-mocy/

Profil „Życie w lekkości  harmonii” wspierający transformację zawodową u tych, którzy chcą podążać zgodnie z własnym Przeznaczeniem w życiu: https://architekturaosobowosci.com/profil-zycie-w-lekkosci-i-harmonii/

Profil „Twoja Matryca Snu” umożliwiająca wyjście ponad programowanie, jakiego doświadcza się nieświadomie podczas snu: https://architekturaosobowosci.com/profil-twoja-matryca-snu/

KONTAKT do mnie:

www.architekturaosobowosci.com (formularz kontaktowy)

e-mail: profil.architektura@gmail.com Anna Architektura

FB: Architektura Osobowości

Instagram: architektura.osobowosci